WWS #015 · Wydanie II · 1887 · 3 minut czytania
Teatr przy kuflu. Warszawskie ogródki w oczach dwóch krytyków
Latem 1887 roku jedni widzieli w warszawskich teatrzykach tylko słabą grę i dobre piwo. Inni chwalili humor komedii i muzykę Noskowskiego.
Opublikowano:
Dobre piwo miało przyciągać do warszawskich teatrzyków skuteczniej niż dobra gra aktorów. Tak kpił z ich publiczności felietonista „Bluszczu”, podpisany Quis. W czerwcu 1887 roku narzekał, że widzowie wybierają ogródek według świeżości trunku, zamiast sprawdzać, co zobaczą na scenie.1
Sezon letnich teatrzyków ogródkowych, czyli scen urządzanych w ogrodach, ruszył na początku czerwca w Belle-Vue, Alhambrze i teatrze na Nowym Świecie. Belle-Vue mieściło się przy Chmielnej, a Alhambra w domu barona Lessera przy Miodowej. Przewodnik z 1893 roku podaje dla Belle-Vue adres Chmielna 9.23
Pogoda nie pomagała ani aktorom, ani publiczności. Quis pisał o chłodach, deszczach i wietrze, które psuły czerwcowe rozrywki. Nawet ciekawa sztuka mogła nie wystarczyć, by zatrzymać widza na cały wieczór.2
Dyrektorzy proszą prasę o życzliwość
Najostrzejsze uwagi krytyk zachował dla samych teatrów. Wytykał źle dobrane zespoły, nieciekawy repertuar i słabą grę. Najwięcej nadziei wiązał z zespołem Szymborskiego w Alhambrze. Cenił jego doświadczenie, choć nie widział w nim wybitnych talentów.2
Opisywał też dyrektorów, którzy w odświętnych strojach odwiedzali redakcje. Zapewniali, że zrobili już wszystko, co było w ich mocy, a teraz potrzebują przychylności prasy. Quis powątpiewał w tak wielką siłę recenzji. Stąd jego złośliwość, że o wyborze ogródka decyduje piwo.2
Narzekał przy tym na kosztowne stroje wymagane przez nowe sztuki. Wydatki na garderobę rosły, podczas gdy honoraria autorów, jego zdaniem, pozostawały takie same. Wśród żartów o publiczności znalazły się więc całkiem przyziemne kłopoty ludzi utrzymujących się z teatru.2
„Lena” trafia do Belle-Vue
Quis upominał się o „Lenę” Karczewskiego, piszącego pod pseudonimem Marian Jasieńczyk. Według felietonisty sztuki nie dopuszczono na główną warszawską scenę, choć zalecił ją sąd konkursowy. Trafiła na prowincję i do teatrzyków ogródkowych, w tym do Belle-Vue.1
Krytyka oburzały zarzuty moralne wobec dramatu. Bohaterka kochała kuzyna zamiast męża, lecz, jak przekonywał, na scenie wcześniej grano znacznie śmielsze utwory francuskie. Przyczyny odmowy znamy tu z jego relacji. Felieton nie przytacza samej decyzji, a jego autor wyraźnie staje po stronie polskiej sztuki.1
W lipcu brzmi to inaczej
Kilka tygodni później lwowski „Ruch” pisał o warszawskich ogródkach z większą sympatią. W numerze z 15 lipca omówił granych w Belle-Vue „Państwa Wacków” Zygmunta Przybylskiego. Uznał komedię za słabszą od „Wicka i Wacka”, ale chwalił jej humor, żywy tok i sceny podpatrzone z życia.4
W Alhambrze zainteresował korespondenta „Budnik”, czyli przeróbka powieści Kraszewskiego dokonana przez Ratyńskiego. Były śpiewy i tańce, których oczekiwała ogródkowa publiczność, oraz dobrze oceniona muzyka Zygmunta Noskowskiego, warszawskiego kompozytora.45 Zespół Szymborskiego ponownie wypadł korzystnie na tle pozostałych. Pod tym względem opinie obu pism się zbiegały.4
Autorzy pisali w różnych momentach sezonu i o różnych przedstawieniach. Czerwcowe narzekania Quisa nie przekreślały lipcowych pochwał korespondenta „Ruchu”. Obok stolików z piwem grano komedie, śpiewano i wystawiano dramat, który szukał dla siebie sceny. Program ogródków dawał widzom więcej możliwości, niż wynikało ze złośliwego felietonu.
Footnotes
-
Quis, „Pogawędka”, „Bluszcz”, nr 25, 22 czerwca 1887 (na winiecie także 10 czerwca starego stylu), s.194, lewa szpalta. Oryginalny PDF WBC, s.2. C-S05. Oceny jakości, gustów i przyczyn niedopuszczenia „Leny” są stanowiskiem felietonisty. Autor dramatu występuje w oryginale jako „Karczewskiego (Maryana Jasieńczyka)”; pseudonim nie jest drugim nazwiskiem ani nazwiskiem aktora. ↩ ↩2 ↩3
-
Quis, „Pogawędka”, „Bluszcz”, nr 25, 22 czerwca 1887, s. 193 (pogoda, koszty garderoby i rozpoczęcie sezonu) oraz lewa szpalta s. 194 (zespoły i wizyty dyrektorów). Oryginalny PDF WBC, s. 193 (PDF 1) oraz s. 194 (PDF 2). C-S05. ↩ ↩2 ↩3 ↩4 ↩5
-
Lokalizacje uliczne potwierdza Agnieszka Bąk, „Miejsca rozrywki, wycieczek i letniego wypoczynku warszawiaków…”, 2022, s. 121, PDF s. 8, R2-S01. Belle-Vue przy Chmielnej 9 wymienia „Ilustrowany przewodnik po Warszawie”, nakład redakcji „Wędrowca”, 1893, s. 42, oryginał PDF s. 59, R2-S02; czytelny wyciąg, s. 3. Numer pochodzi z późniejszego przewodnika; nie przypisujemy Alhambrze pewnego współczesnego numeru posesji. ↩
-
„Z teatrów warszawskich”, „Ruch”, R. I, zeszyt 14, Lwów 15 lipca 1887, s.450, lewa szpalta. Oryginalny PDF JBC, s.30. C-S06. Odrębne pismo i późniejszy moment sezonu, nie druga relacja z identycznego przedstawienia. ↩ ↩2 ↩3
-
Zygmunt Noskowski — biografia PWM; Polskie Centrum Informacji Muzycznej, „Noskowski Zygmunt”, biografia i działalność w Warszawie. ↩