WWS #015 · Wydanie I · 1925–1931 · 4 minut czytania
„Skromne wymagania”. Warszawiacy szukają jakiejkolwiek pracy
Maszynistka, absolwentka kursów architektonicznych i stolarz pisali do Robotnika w styczniu 1931 roku. W kilku wierszach prosili o pracę i opisywali swoją sytuację.
Opublikowano:

„Skromne wymagania” miały widnieć na odpowiedziach kierowanych do młodej maszynistki i kasjerki. Znała również buchalterię, czyli księgowość, ale w styczniu 1931 roku prosiła w „Robotniku” o jakąkolwiek pracę biurową lub sklepową. Imienia nie podała. Zamiast niego zostawiła hasło, pod którym pracodawca mógł ją odnaleźć w redakcji.1
W tej samej rubryce szukała posady absolwentka kursów architektonicznych. Miała świadectwo dojrzałości i rok praktyki techniczno-budowlanej. Listy należało kierować do redakcji dla A.B. Dwudziestodziewięcioletni T.L.K. wymieniał Państwową Szkołę Handlową na Powiślu i dwa lata pracy biurowej. On również zgadzał się na „jakąkolwiek posadę”.1
Stolarz gotów zostać woźnym
Stolarz z Łuckiej 34, mieszkania 51, chciał pracować w swoim fachu albo zostać woźnym. Potrzebował zarobku na siebie i staruszkę żonę. Tokarz znający maszyny parowe szukał dowolnego zajęcia, a nauczyciel po seminarium prosił o posadę w Warszawie lub na wyjazd. Nauczyciel tłumaczył swoją prośbę złymi warunkami materialnymi.1
W kilku wierszach ogłoszenia trzeba było przedstawić umiejętności i przekonać kogoś, żeby odpowiedział. Jedni podkreślali wykształcenie, inni dodawali, że mogą zmienić zawód albo wyjechać. G.K. napisał o ciężko chorej żonie, trojgu nieletnich dzieci i braku środków do życia. Gotów był zostać dozorcą robót ziemnych, powoływał się też na dobre referencje.1
Osoba mieszkająca przy Złotej 64, w mieszkaniu 68, oferowała haft biały i kolorowy oraz szycie damskiej i męskiej bielizny. Dodała, że lubi dzieci. Szukała zatrudnienia w domach prywatnych, nie wyjaśniając, czy chciałaby łączyć te zajęcia na jednej posadzie.1
Odpowiedzi na Warecką
Nie wszyscy zostawiali w gazecie adres mieszkania. Część listów miała trafiać do redakcji lub administracji „Robotnika” przy Wareckiej 7. Odpowiedź oznaczano hasłem, inicjałami albo nazwą zawodu. Dzięki temu ogłoszeniodawca mógł odebrać korespondencję, chociaż czytelnik nie znał jego nazwiska.1
Pracy szukano także przez urząd. Sześć lat wcześniej, 19 stycznia 1925 roku, „Robotnik” opublikował wykaz wakatów Państwowego Urzędu Pośrednictwa Pracy w Warszawie. Oddziały przy Ciepłej 21 zajmowały się pracownikami umysłowymi, robotnikami i rzemieślnikami oraz służbą domową. Młodociani mieli zgłaszać się na Rymarską 2/4. Od kandydatów wymagano dobrych świadectw i referencji.2
Wykaz odróżniał posady miejscowe od pracy „na wyjazd”. W Warszawie szukano między innymi introligatora i bieliźniarki, a w oddziale służby domowej sześćdziesięciu dwóch służących. Ten wykaz pochodził z 1925 roku, sześć lat przed ogłoszeniami maszynistki i stolarza.2
Stolarz był gotów zostać woźnym, absolwent szkoły handlowej przyjąć jakąkolwiek posadę, a maszynistka jeszcze przed rozmową o pensji zapewniała o „skromnych wymaganiach”. Szukający pracy pozostawiali hasła, inicjały albo adresy i czekali na odpowiedź. W tej rubryce gazeta nie podała, czy ją otrzymali.1
Przeczytaj ogłoszenia z 1931 roku
Poniżej trzy anonsy z tej samej rubryki „Robotnika”. Kliknięcie wycinka otwiera go w pełnej rozdzielczości. Pod każdym można rozwinąć transkrypcję. Scalono w niej wyrazy podzielone między wiersze; zachowano dawną pisownię.
Transkrypcja ogłoszenia: maszynistka i kasjerka
MŁODA MASZYNISTKA - KASJERKA, ze znajomością buchalterji, poszukuje jakiejkolwiek pracy biurowej lub sklepowej. Oferty „Skromne wymagania” — Administracja „Robotnika”, Warecka 7.
Transkrypcja ogłoszenia: absolwentka kursów architektonicznych
Absolwentka Kursów Architektonicznych z roczną praktyką w dziele techniczno - budowlanym oraz ze świadectwem dojrzałości, poszukuje odpowiedniej posady. Oferty proszę kierować do redakcji „Robotnika” dla A. B.
Transkrypcja ogłoszenia: stolarz lub woźny
STOLARZ poszukuje jakiejkolwiek pracy jako stolarz, lub woźny, aby móc zarobić na utrzymanie swoje i staruszki żony. Adres: Łucka 34 m. 51.
Kadry pochodzą z oryginalnego skanu Jagiellońskiej Biblioteki Cyfrowej, oznaczonego jako domena publiczna. Wycięto je bez zmiany treści, retuszu ani odtwarzania liter.1
Footnotes
-
„Nasza rubryka. Poszukiwanie pracy”, „Robotnik”, 18 stycznia 1931, nr 25 (4365), po konfiskacie nakład drugi, s. 5, oryginalny skan JBC, PDF s. 5. Autoprezentacje ogłoszeniodawców, bez niezależnego potwierdzenia ich sytuacji materialnej lub wyników poszukiwań. Pisownia inicjałów oraz numerów adresowych odczytana ze skanu. ↩ ↩2 ↩3 ↩4 ↩5 ↩6 ↩7 ↩8
-
„Wolne miejsca”, „Robotnik”, 19 stycznia 1925, nr 19 (2477), s. 3, oryginalny skan JBC, PDF s. 3. Wykaz zgłoszonych wakatów; nie statystyka zatrudnienia ani potwierdzenie obsadzenia miejsc. ↩ ↩2