WWS #015 · Wydanie I · 1881 · 3 minut czytania

Dwanaście lat z pestką. Domowa palma na wystawie

W 1881 roku w Dolinie Szwajcarskiej obok ogrodników i hrabiowskich cieplarni wystawiały warszawianki. Jedna wystawiła palmę wyhodowaną z pestki.

Opublikowano:

Pięć widoków warszawskiej wystawy ogrodniczej z 1881 roku, wśród nich wnętrza z palmami i ogród.
Pięć widoków wystawy ogrodniczej w Warszawie. Rysował z natury Feliks Brzozowski; „Tygodnik Illustrowany”, nr 302, 8 października 1881, s. 233. Rycina nie wskazuje, który okaz należał do Rojewskiej. Źródło ilustracji ↗

Palma pani Rojewskiej z Pragi miała dwanaście lat i wyrosła z pestki. Jesienią 1881 roku znalazła się na wystawie ogrodniczej w Dolinie Szwajcarskiej. Jan Banzemer, który opisywał wystawę dla „Tygodnika Illustrowanego”, wymienił jej właścicielkę obok zawodowych ogrodników i posiadaczy wielkich cieplarni.1

Rojewska nie była jedyną amatorką w tym gronie. W przedsionku stały trzy rośliny ozdobne wyhodowane w pokoju przez Annę Arndt. Palmę wystawiła również warszawianka o nazwisku Surzycka. Aleksander Kuczyński pokazał z kolei kolekcję storczyków i rzadkich roślin owadożernych. Korzystał z pomocy ogrodnika, ale do konkursu o nagrody nie przystąpił.1

Palmy w salonie

Wystawę otwarto 21 września. Zajmowała sale i ogród Doliny Szwajcarskiej, a według Banzemera zgromadziła przeszło siedemdziesięciu wystawców i ponad dwanaście tysięcy okazów. Były wśród nich rośliny Hoserów, Bardetów i Ulricha, a także zbiory z Łazienek, Wilanowa oraz Frascati. W jednym miejscu można było obejrzeć zarówno domowe uprawy, jak i okazy z pałacowych ogrodów.2

Duży salon zamieniono w ogród. Między grupami roślin ustawiono stoły z bukietami. Hoserowie dostarczyli ogromne palmy, niektóre ponad trzydziestoletnie. Banzemer zachwycał się zielenią i zapachem kwiatów. Pisał, że w sali można było zapomnieć o jesieni, która zaczynała się za drzwiami.2

Osobną atrakcją były kwiatowe ozdoby. Bracia Bardetowie przygotowali strój dla narzeczonej z kwiatów i pączków pomarańczy. Bukiety Ulricha tak starannie ułożono, że publiczność miała się zastanawiać, czy kwiaty są prawdziwe. Miejscowa ogrodniczka, pani Koprowska, pokazała ozdobne podkładki do bukietów. Banzemer chwalił jej wyroby i przekonywał, że podobnych rzeczy nie trzeba już sprowadzać z zagranicy.2

Konfitury obok soków

Na wystawie można było również czegoś spróbować. Weinberg, właściciel instytutu wód mineralnych w Ogrodzie Saskim, wystawił soki owocowe własnego wyrobu. Zwiedzający nie musieli poprzestawać na ich oglądaniu. Już po otwarciu pani Stefańska dołożyła kilkanaście słoików konfitur. Dalej pokazywano wina owocowe i amerykańską roślinę nazywaną sorgiem cukrowym bursztynowym.1

W przedsionku umieszczono też narzędzia ogrodnicze. Banzemer uważał to za dobry pomysł, bo nawet osoby zajmujące się uprawą nie zawsze wiedziały, jakie narzędzia warto wybrać i gdzie je kupić. Szkółki drzewek miały natomiast ułatwić znalezienie sadzonek. Wystawa służyła więc także tym, którzy szukali czegoś do własnego ogrodu.2

Kto dostał nagrodę

W drugiej części relacji sprawozdawca opisał warzywa i wyniki konkursów. Warszawski ogród pomologiczny, zajmujący się uprawą drzew i owoców, przedstawił duży zbiór poza konkursem. Chciał w ten sposób pokazać umiejętności uczniów swojej szkoły. Wśród nagrodzonych nieogrodników znaleźli się hrabia Krasiński z Ursynowa i hrabina Potocka z Wilanowa.3

Hoserowie pokazali w salonie palmy mające ponad trzydzieści lat. W przedsionku stała dwunastoletnia palma pani Rojewskiej. Obok zbiorów zawodowych ogrodników można było wystawić roślinę z domowej uprawy.12

Footnotes

  1. Jan Banzemer, „Pierwsza ogólna wystawa ogrodnicza w Warszawie”, część I, Tygodnik Illustrowany, nr 301, 1 X 1881, s. 222–223, s. 222 prawa kolumna oraz s. 223 początek lewej: nazwiska, palma dwunastoletnia z pestki, domowe uprawy, napoje i konfitury. Źródło A-S05. Oryginalne skany 222–223; lokalny PDF s. 2–3. Autor nie podaje imienia Rojewskiej ani dalszych losów rośliny. Przy Stefańskiej zapisuje „z Opola pod Warszawą”; nie ustaliliśmy, którą miejscowość miał na myśli. To określenie źródłowe, nie potwierdzona przez nas lokalizacja. Wycinek oryginalnego zapisu. ↩ ↩2 ↩3 ↩4

  2. Tamże, s. 222, kolumny środkowa i prawa: data otwarcia, liczby wystawców i okazów, firmy, bukiety i narzędzia. Źródło A-S05. Winieta nr 301 na skanie 209, lokalny PDF s. 1. Opisy wrażeń i wartości handlowej to oceny sprawozdawcy, nie niezależne badanie publiczności. ↩ ↩2 ↩3 ↩4 ↩5

  3. Jan Banzemer, część II tej samej relacji, Tygodnik Illustrowany, nr 302, 8 X 1881, s. 238–239, zwłaszcza s. 239 lewa kolumna: ogród pomologiczny poza konkursem oraz wyróżnieni nieogrodnicy. Lokalny PDF s. 5–6; winieta nr 302 na s. 4. Nazwa „pierwsza ogólna” jest tytułem współczesnego artykułu, nie twierdzeniem, że przed 1881 rokiem w Warszawie nie odbywały się wystawy ogrodnicze. Linki w przypisach otwierają wybrane strony w lokalnym PDF, czytelnym także w Acrobat Readerze. Pełny tom w bibliotece, format DjVu; Acrobat Reader nie obsługuje tego formatu. Źródło A-S05; mapa stron: PDF 1 = skan 209, PDF 2 = skan 222, PDF 3 = skan 223, PDF 4 = skan 225, PDF 5 = skan 238, PDF 6 = skan 239. ↩